Tak. Choć jeszcze kilka dni temu obiecywałam, że wataha nie upadnie, że jej życie będzie dłuższe niż kilka tygodni a może nawet miesięcy to zawiodłam. Wytrzymałam jakiś tydzień może trochę dłużej... Wataha nie powinna była powstać taka jest prawda. Stado Szaleńców już dawno upadło a każda próba wskrzeszenia go kończyło się klęską. Nie wiem czemu myślałam, że tym razem będzie inaczej. Osoby, które nadawały atmosfery w watasze Anel w większości porzuciły już blogi i hw. Oczywiście dziękuję tym, którzy tu dołączyli zarówno starym członkom jak i tym zupełnie nowym. Ale nie da się stworzyć drugi raz tego samego. Bez tych samych osób, bez tego szaleństwa w głowie... Przez chwilę myślałam, że to serio może wypalić. Że się uda. Miałam wenę, chciałam za wszelką cenę wskrzesić tego bloga by wrócić do czasów gdy opowiadania pełne śmiechu i totalnego bezsensu zalewały stronę główną. Chciałam znów być Ashton'em, żyć jego życiem. Żyć życiem kogoś kto ma wyjebane na życie. Ale ludzie się zmieniają. Ja sama się zmieniłam. Nie jestem w stanie być znów tym samym basiorem ani zmusić się do wymyślenia kreatywnego opowiadania. Nie wiem co mi jest ani co mi odbiło. Tak jest ostanio za każdym razem. Po kilku dniach ewentualnie tygodniach cały entuzjazm i chęć tworzenia historii na jakimś blogu znika. Zaczynam mieć to po prostu w dupie i dołączam gdzie indziej myśląc, że tam mi się uda. Ale to już dawno straciło sens. Dawna ja przepadła, a chęć pisania chociaż pozostała to z każdym dniem coraz bardziej zostaje zalana falą zniechęcenia i tym dziwnym uczuciem, że "to jest do dupy".
Niestety życie już takie jest. Nie możesz przywołać niczego z przeszłości choćby nie wiem jak ci na tym zależało. Będąc w gimnazjum nie wiele mnie obchodziło a już na pewno nie szkoła. Byłam raczej osobą, która nie miała się czym przejmować... No bo niby czym? Teraz jest inaczej. Jakie to głupie zdać sobie sprawę, że od teraz cokolwiek zrobisz będzie miało znaczenie dla tego co będziesz robić za kilka-kilkanaście lat. A tego nie wiem. Nie wiem co chcę robić i zdałam sobie sprawę, że nie chcę robić niczego. Świat jest głupi, życie według jego schematów tym bardziej. Ale nie możesz się z tego wyrwać... No chyba, że masz hajs, ogromny talent albo niezwykłą odwagę...
Właściwie nie wiem po co ja to piszę. Za kilka godzin pomyślę, że było to głupie i po prostu skasuję post razem z całym blogiem. I tak połowie z was nie chciało się tego czytać a druga połowa nawet nie zobaczy tego posta. Sorry za tą długość ale musiałam coś z siebie wywalić. No to.... Miłych ferii. Bo moje się dziś kończą.
No chyba, że ktoś chce przejąć ten blog ale wątpię

Nie usuwaj bloga. Niech zostanie, niech zatonie w czeluściach kodów i cyferek. Prawdą jest to, że świat jest okrutny. Po to właśnie tu byliśmy. Aby dodać odrobinę kolorów życiu. Pamiętam dobrze stare SLK. Ci ludzie są nie do zastąpienia. Nic nie poradzisz na to, że ludzie się zmieniają, na to, że życie jest nudne, na to, że jest okrutne. Możesz dodawać do niego tylko chwilę, które dają ci szczęście. One i tak przeminą. Ale zostają wspomnienia, ci którzy na prawdę przez długi czas byli w SLK na pewno pamiętają. Pamiętaj, że to ty byłaś naszym basiorem od rozweselania. Nawet jeżeli watahy się rozpadają, bo nie potrafimy ich utrzymać. Mam nadzieję, że nie skończysz z Ashton'em, howrse i blogami. Nie trać kontaktu z czymś co sprawia ci przyjemność i daje chwilę szczęścia. Nie chciałabym stracić z tobą kontaktu, tylko ty potrafiłaś rozweselić do takiego stopnia naszą bandę szaleńców. Nie usuwaj bloga, może ktoś czasem wpadnie popisać na chat. A może starym członkom się o nas przypomni. Ja na pewno będę czekać na was wszystkich. Nie ważne ile miałabym czekać. Zawsze będę gdzieś w necie czekać na wiadomość... ^^ ~Anel
OdpowiedzUsuńZ howrse nie kończę. Właściwie jestem tam tylko dla znajomych (no i żeby mi się konto nie usunęło... Wiadomo. Sentymentalność) Ashton pozostanie zawsze.... Ale nie wiem co z blogami. Już nie przychodzi mi tak łatwo napisanie czegokolwiek...
UsuńMiałam w sumie napisać książkę. Już od roku się zbieram. Może by mi wróciły chęci. Nie mam tylko pomysłu na fabułę. Masz może pomysł?
W ogóle szkoda mi po prostu tego, że część z SLK nagle znikło z hw. Rozumiem że nie mają czasu na blogi ale jak usunęli sobie konta to mój jedyny sposób kontaktu z nimi przepadł
~Ashtoneł
Mam nadzieję, że nie stracisz swojego poczucia humoru, którym Ashtonełem zarażałaś ^^
OdpowiedzUsuńZależy o czym chcesz pisać, ja teraz mam w głowie pełno nierealnych i dziwnych pomysłów na różne historie. To tylko moje dziwaczne wymysły, więc raczej nie pomogę a podsunę ideę.
Ja mam kontakt tylko z tobą, Luną, Daimonem, Death, no i Renn. Reszta przepadła jak kamień w wodę. Chociaż z Daimonem też tracę kontakt :<
Nie wiem co z Mir, Croc, Shiro, Kassem, Eterem i całą resztą. Po prostu zniknęli. Próbowałam wyszukać z pamięci ich na hw ale zero wyników -_-
Chyba musimy się pogodzić z tym i zachować te wspomnienia ^^
Brakuje mi Nata i Leo. Ale Nat usunął konto. Jest jeszcze Yoki ale z nią mam kontakt.
UsuńNie ważne jak dziwne i nienormalne ja przyjmę każdą propozycję. Możesz się podzielić.
Ee... To lepiej na pw XD tak sądzę XD
OdpowiedzUsuńJA TEŻ JESTEM I NIGDZIE SIĘ NIE WYBIERAM
OdpowiedzUsuń