- Chętnie - uśmiechnęłam się szeroko. - Tylko coś zostawiłam przy wejściu...
Odwróciłam się na pięcie i ruszyłam w kierunku pokrowca z wiolonczelą. Z samego rana miałam próby do zbliżającego się festiwalu muzyki poważnej, na którym miałam zamiar wystąpić. Utwór który zamierzałam zaprezentować nosił tytuł "Canon".
Chłopak na prawdę się zdziwił, gdy zobaczył, jak niosę w kierunku stolika sporych rozmiarów instrument. No, na pewno większy od gitary.
- A jednak grasz... - z zamyśleniem wpatrywał się w opartą o siedzenie wiolonczelę.
- Czyżbyś mi nie uwierzył? - zaśmiałam się.
- Ciężko mi było wyobrazić sobie ciebie przy takim instrumencie...
- No tak. - mój wzrok powędrował za okno. Westchnęłam cicho, gdyż właśnie zaczął padać deszcz. Duże, przezroczyste krople wody bębniły o szybę, a zaskoczeni ludzie uciekali pod najbliższe zadaszenia. - To musi nie być za łatwe, ale za to jest możliwe. - uśmiechnęłam się pod nosem.
- Grasz jeszcze na jakimś instrumencie? - zapytał niespodziewanie.
- Altówka, ale nie jest to jakaś wyczynowa gra. W ogóle dość późno zaczęłam grać na poważnie na instrumentach smyczkowych. Przez 6 lat robiłam to tylko i wyłącznie z woli rodziców, bo tak na prawdę od zawsze ciągnęło mnie do gitary. Zawsze gdy chodziłam na lekcje gry, mijałam rockowców. Tatuaże, kolczyki, nietypowy styl wyróżniający ich z tłumu i sama muzyka, jaką tworzyli to było coś, co przyciągało mnie do nich jak magnez. Chcąc być jak oni zaczęłam się buntować, a piękno muzyki poważnej zauważyłam dopiero wtedy, gdy poważnie zachorowałam. - przygryzłam wargę na wspomnienie najgorszych 3 lat mojego życia. Ciężko mi się o tym mówiło, zwłaszcza teraz, w okresie, w którym wszystko jeszcze mogło obrócić się przeciwko mnie.
- A ty? Grasz na czymś jeszcze, a może śpiewasz? - kąciki moich ust uniosły się lekko, a ja przeniosłam wzrok na twarz mojego towarzysza.
- Komponuję muzykę, głównie utwory na pianino i gitarę. - odparł.
- Czyli też grasz na gitarze?
Pokiwał twierdząco głową.
Zack? Pomysł był, wykonanie... trochę gorsze

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz