sobota, 15 kwietnia 2017

Od Hugo Cd Tamara

O, tak. Stanowczo przesadziłem dzisiaj z alkoholem. Ale kiedy ja nie przesadzam...?
Moja głowa pulsowała bólem, a powieki były ciężkie jak nigdy, tak bardzo, że nie mogłem ich uchylić.
W końcu po długich męczarniach udało mi się otworzyć oczy. Może po kolejnym kwadransie starczyło mi sił, by się podnieść.
Dopiero teraz mogłem rozejrzeć się, gdzie dokładnie jestem.
Pomieszczenie nie było zbyt duże, ale nie było też szczególnie małe. Ściany miały przyjemny, szarawy odcień, ja sam zaś siedziałem na kanapie obitej czarną skórą. Na stoliku obok leżało opakowanie aspiryny i szklanka wody. Hm... czyżby moja nowa znajoma sprowadziła mnie po pijaku do swojego domu, nie zostawiając mnie na pastwę losu?
Uśmiechnąłem się łobuzersko. Jeżeli moje przypuszczenia są słuszne, oznaczałoby to, że Tamara w tej chwili śpi smacznie za jednymi z drzwi. A jak się obudzi, na pewno będzie głodna.
Łyknąłem na raz dwie tabletki, wypiłem całą zawartość szklanki po czym przystąpiłem do poszukiwania kuchni. Nie dało się ukryć, można się było tutaj zgubić. Trochę się pomęczyłem, ale koniec końców dotarłem do celu.
Otworzyłem lodówkę i dokładnie przejrzałem jej zawartość, po czym zdecydowałem się zrobić naleśniki.
Gdy akurat kończyłem, do pomieszczenia weszła zdziwiona dziewczyna. Miała na sobie piżamę, a jej włosy rozczochrane były na wszystkie strony.
- Siadaj - posłałem jej przyjacielski uśmiech.
Ta wciąż zdziwiona powolnym krokiem skierowała się do stołu i usiadła na jednym z krzeseł.
- Smacznego. - postawiłem przed nią talerz z parującymi jeszcze naleśnikami.
- Co...
- Nie musisz dziękować - na moich ustach zagościł niewinny uśmieszek.
- A ty?
- Już jadłem.
Tamara przez chwilę lustrowała mnie spojrzeniem tak, jakby chciała wydrapać mi oczy, jednak wszystko wskazywało na to, że z rana nie lubiła się wysilać, gdyż nic takiego nie nastąpiło.
A ja mimo wszystko ze stoickim spokojem delikatnie się uśmiechałem, czekając, aż ta przestanie się na mnie złościć.
- No wiesz, przyjęłaś mnie na noc do domu, to wypadało się jakoś odwdzięczyć.
- Tak, dzięki. - odparła cicho i nareszcie zaczęła jeść.

Tamara? Mam nadzieję, że naleśniki Hugo smakują...? XDD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS
x x x x x x x.