Jako, że jestem śmiertelnie poważną pesymistką bez pomysłu na życie, do tego kompletnie niepoważną i znudzoną wszystkim co mnie otacza, postanowiłam...
odnowić watahę. Znowu. Ale tym razem to ja.
Upadnie znowu? Mówi się trudno. Może to już nie będzie to samo... ale zawsze można stworzyć coś nowego. Coś, co będzie na swój sposób wyjątkowe, na tyle, jak nasza dawna wataha szaleńców.
Jestem w trakcie zbierania nowych członków, starzy żule również mile widziani.
No to ten...
do usłyszenia!
Paineł x3 / teraz już Juliett

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz