sobota, 8 kwietnia 2017

Od Juliett

Jako całkiem inna osoba wstąpiłam na dawne tereny mojej watahy. Cisza rozbrzmiewała w moich uszach, przyprawiając mnie o ból głowy. Jakie to fascynujące, że w tak krótkim czasie wszyscy zdołali już zapomnieć.
Wszyscy oprócz mnie.
W przeciwnym wypadku bym się tutaj nie pojawiła. Jakiś głupi odruch kazał mi wrócić na drugi koniec świata, żebym mogła sobie popatrzeć na opuszczone jaskinie.
Otworzyłam puszkę z piwem którą miałam przy sobie i pociągnęłam kilka łyków. Ciecz była lodowata, pozostawiała po sobie przyjemne uczucie, a czym więcej się jej wypiło, tym było ono silniejsze.
O tak. Tego mi było trzeba.

* 3 puszki dalej *

Dobra, postanowione. Odnawiam watahę, i w dupie to mam, czy znowu upadnie czy nie. Dość już świata zwiedziłam, została mi tylko Alska i głąb Australii. A zawsze warto zrobić sobie małą przerwę w zwiedzaniu, czyż nie?
Tak więc, porządnie kopnęłam się w tyłek ( do dzisiaj nie wiem, jak to zrobiłam ) i zaczęłam robić powierzchowne porządki na całym terytorium. Ba, w swojej jaskini założyłam nawet hodowlę grzybków halucynogennych!
Tylko, czegoś mi brakowało... no tak. Nie mam przecież dilera.
Wyciągnęłam więc telefon i wybrałam numer do mojego starego kumpla.
- Ansel? - wymamrotałam do słuchawki.
- Jaki Ansel...?
- Nie jesteś Ansel?
- Nie.
- No to w takim razie Ashton?
- Nie, też nie. Kto mówi?
- Czarnooka imieniem Juliett, dawniej znana jako Pain. Kojarzysz może?
- Ym... nie?
- A... jesteś może dilerem?
- Nie, ale jestem policjantem.
O cholera.
Rozłączyłam się w takim tempie, w jakim wypiłam te 4 puszki piwa. No to mam przesrane. Ale w sumie... chyba nie zamkną pół wilka z mocami nadprzyrodzonymi...?
Do tego pijanego.
Wyciągnęłam ręce przed siebie i zaczęłam bić sobie brawo, po czym przyłożyłam sobie w czoło.
- Ej ty - usłyszałam czyjś głos zaraz za moimi plecami.
- Czego? Nie widzisz, że sobie klaskam? - uniosłam głos, oburzona, że ktokolwiek śmiał mi przerywać.
- Jesteś pijana...?
Odwróciłam się, chwiejąc się przy tym lekko.
- A co, nie widać? Oczywiście, że jestem trzeźwa. - splotłam ręce na piersi. - A ty to kto?


Dokończże ktoś to moje jakże kreatywne opko x3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS
x x x x x x x.