sobota, 8 kwietnia 2017

Od Juliett Cd Nachiken

- Przestań, wiem, że jesteś wilkiem. - wymruczałam odwracając się przodem do nieznajomego.
- Skąd ty...?
- A no widzisz, nasza rasa nie tylko cechuje się zdolnością zamiany w magicznego wilka. Możemy również... No nie wiem... na przykład czytać w myślach. Teleportować się. Lewitować.
- czyli też jesteś wilkiem. I jesteś pijana. - znacząco spojrzał na leżące pod ścianą jaskini puszki po piwie.
- no cóż, masz mnie - zachichotałam lekko. - dawno mnie tutaj nie było, podróżowałam. Ale gdy wróciłam... nie zostało nic. Moja wataha rozpadła się zaraz po moim wyjeździe.
- I dlatego się upiłaś? - bardziej stwierdził niż zapytał.
- To całkiem prawdopodobne, ale wiem już, co zrobić. Wataha powstanie na nowo, i to ja zamierzam to zrobić.
Nastała cisza. Pewnie gdybym była trzeźwa,  zrobiła bym z tym coś... Ale wyszło jak wyszło.
- wciąż nie znam Twojego imienia - stwierdził Nachiken. Jego imię ogólnie rzecz biorąc kojarzyło mi się z kurczakiem.
- Jestem Juliett, ale możesz mówić mi po prostu Yui - uśmiechnęłam się przyjacielsko. - Zajrzyj tu w nocy, jak już wytrzeźwieję. Wilkom źle robi samotność.

Nachiken?? Pisane z telefonu, przykrótkawe trochę ;p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS
x x x x x x x.