środa, 19 kwietnia 2017

Od Zack'a cd Juliett

Dzień wyjątkowo pochmurny i ponury, ale miał w sobie jakąś część piękna. Szarzy ludzie tłoczyli się pod moją kamienicą, idąc do pracy bądź do szkoły, a osoby starsze do apteki - wydać swoją emeryturę na leki, bez których nie mogą żyć. Im dłużej obserwuje takich ludzi, coraz bardziej przeraża mnie myśl o zestarzeniu się. O tym bólu który będzie chciał rozerwać moje ciało od środka i będę zmuszony panować nad nim, biorąc antybiotyki o które i tak będę musiał błagać. Moje kości będą tak kruche, że jedno zwykłe delikatne uderzenie spowoduje, że je złamię. Będę w domu sam, wraz z grającym pudełkiem, które będzie mi służyło za telewizor. Wszyscy znajomi umrą a jeżeli ktoś będzie cudem żył, będzie dzwonił sporadycznie i tak by ponarzekać na swój fatalny stan. I w tej chwili zrobiło mi się niesamowicie żal tych ludzi. Nie chciałem dożyć tego momentu. Przerażał mnie. Oderwałem wzrok od widoku za okna i zacząłem zbierać porozrzucane po moim pokoju karty z nutami. Odkryłem, że w tym mieście funkcjonuje zespół rock'owy. W budynku, w którym wynajmują pomieszczenia do prób znajduje się także jeden mały, obskurny pokój do gry na pianinie. Fart lub ewentualnie cud chciał, że znajdowało się tam pianino. Kiedy się o tym dowiedziałem, uznałem, że jak najszybciej trzeba będzie to sprawdzić jak i również, przede wszystkim wypróbować. Do torby, luzem schowałem pogniecione notatki i kartki na których znajdowały się zapisane nuty. Nie byłem ich do końca pewny i chciałem je usłyszeć na żywo, grając na instrumencie.
***
Byłem z siebie całkiem zadowolony. Dawno ogarnęło mnie uczucie dumy i samozadowolenia. Zdecydowanie poczułem, że tęskniłem za tym. Utwory, które pisałem przez tak długi okres czasu podobały mi się. Co prawda nie wiem, jaka była by reakcja kogoś innego, innego obiektywnego i szczerego człowieka. Uświadomiłem sobie, że niestety brakuje mi także doświadczonej osoby w grze na pianinie, która mogła by mi doradzić, skrytykować czy też pochwalić. Pogniecione kartki włożyłem do torby. Nie zamknąłem jej na suwak, uznając, że notatki i tak są bezpieczne. Powoli wyszedłem z pomieszczenia, które tak jak przypuszczałem, było całkiem zapomniane i obskurne. Pianino było tylko lekko zakurzone, ale to mi nie przeszkadzało. Prezentowało się cudownie w tym zapuszczonym pokoju. Zdążyłem wyjść z pomieszczenia, gdy poczułem, że siła z jaką oberwałem odrzuca mnie do tyłu, co spowodowało, że wylądowałem na tyłku. Z torby oczywiście wszystkie możliwe notatki wyleciały, bo głupi jej nie zapiąłem. Kiedy trochę oszołomienie spowodowane uderzeniem, zeszło ze mnie, spostrzegłem kto na mnie wpadł. Dziewczyna o zafarbowanych fioletowych włosach podeszła zmartwiona do swojej, najwyraźniej, gitary, która leżała na podłodze. Szybko ją podniosła i otrzepała z niewidzialnego pyłku. Traktowała ją niczym żywą osobę. Powoli wstałem i zdążyłem podnieść jedną kartkę z nutami gdy ta zdążyła przeprosić, i rzucić się na mnie jak wściekła.
 - Uważaj jak chodzisz! Moja gitara przez ciebie upadła! - krzyknęła, cała czerwona ze złości. Przewróciłem oczyma.
 - Przepraszam, nie zauważyłem cię... - chciałem się spokojnie skończyć tłumaczyć i normalnie wrócić do domu, ta jednak mi na to nie pozwoliła.
 - To nie zmienia faktu, że uważał być trochę! Kur... - teraz ja jej nie pozwoliłem dokończyć. Centralnie przed nosem zacząłem jej machać kartką z nutami i tłumaczyć podniesionym głosem, że naprawdę nie chciałem. Ta jednak zignorowała mnie i tylko patrzyła na papierek jaki trzymałem w dłoni. Wyrwała mi go bez pytania na co tylko zmarszczyłem brwi z niezadowolenia. Szybko pozbierałem pozostałe i kiedy skończyłem stanąłem nad dziewczyną, chcąc by mi oddała moją własność. Ta jednak spojrzała się na mnie jak na debila.
 - Do czego to są nuty? - zapytała z iskierkami w oczach.
 - Ugh, do pianina - mruknąłem pod nosem, spuszczając lekko głowę. Ożywiłem się jednak szybko - Możesz mi to oddać? Rozstaniemy się i zapomnimy o całym tym przykrym zajściu - powiedziałem już wyraźnie i głośno. Dziewczynie jednak ani się myślało oddać to co było moje.

Juliett? Przepraszam, że tak długo czekałaś i do tego takie denne wyszło xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS
x x x x x x x.