wtorek, 11 kwietnia 2017

Od Juliett Cd Rei

- Taak...? - uniosłam brwi. Hm, czyżby to miało jakikolwiek wpływ na to, że przez chwilę stałam się ogrem z niebieską ręką?
- No to wszystko jasne - westchnął i odsunął się. Jego postać wydawała mi się bardzo dziwna, nie miałam pojęcia, dlaczego tak się działo. Przez chwilę przyglądałam mu się, próbując wyczytać z wyrazu jego twarzy coś więcej, lecz było to na marne.
- Co wszystko jasne? Zawsze tak się dzieje, gdy dotykasz wilków z pełni?
- Wtedy jest mi o wiele trudniej kontrolować moją moc, więc można powiedzieć, że tak.
Jeszcze raz przyjrzałam mu się uważnie. W porównaniu do moich niecałych 160 centymetrów wzrostu Rei był bardzo wysoki. No bez jaj, czułam się przy nim tak, jakbym była karłem.
- Ciekawe - mruknęłam tylko, zastanawiając się, jak to jest być takim wysokim.
Nastała niezręczna cisza. Głowiłam się nad tym, jak ją przerwać, w końcu stwierdziłam, że może... Zaproponować mu dołączenie do watahy?
- Em... może zechciałbyś przyłączyć się do mojej watahy? - zapytałam niepewnie. Nie wiedziałam dlaczego, ale chłopak budził we mnie pewnego rodzaju strach. Może to przez jego przenikliwe, niebieskie oczy, które wpatrywały się we mnie tak, jakby wiedział o mnie już wszystko?
Nie miałam pojęcia, z czym było to związane, jednak musiałam na niego uważać.
Wyglądało na to, że nieznajomy się zastanawiał.
- Chętnie - kąciki jego ust drgnęły w lekkim uśmiechu. Nie do końca wiedziałam, jak mam się przy nim zachowywać.
- To... może cię oprowadzę? Tereny nie są za duże, jednak łatwo się zgubić... - uśmiechnęłam się przyjacielsko po czym zamieniłam się w wilka. - tobie też radzę się przemienić, będzie o wiele łatwiej.
Już po chwili przede mną stał biały wilk o niezwykłych, szmaragdowych oczach, od których ciężko było oderwać wzrok.
- Prowadź.
Ruszyłam w głąb lasu, zastanawiając się od czego zacząć. Po chwili rozmyślań stwierdziłam, że jaskinie są podstawowym i najważniejszym punktem naszego terytorium, więc tam też zaprowadziłam Rei'a.
- Tutaj znajdują się jaskinie, w których mieszkamy. Możesz już teraz sobie jakąś wybrać. - powiedziałam przystając w miejscu. Basior zaczął się usilnie zastanawiać, po dłuższej chwili sprawiał nawet wrażenie, jakby myślami był w całkiem innym miejscu. Po prostu stał bez ruchu i wpatrywał się w jakiś daleki punkt przed sobą.
- Rei?
Musiała minąć dłuższa chwila, nim basior zdał sobie sprawę, że coś do niego mówiłam.
- Hm? - mruknął przenosząc swój wzrok na mnie.
- Chcesz teraz wybrać sobie jaskinię, czy idziemy dalej?


Rei? Weno, wracaj...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS
x x x x x x x.