poniedziałek, 30 stycznia 2017

Od Ashton'a cd Pain

Stałem jak zamurowany próbując stłumić żarzący się w mojej duszy gniew.
Jak ona mogła? Jak śmiała na moich oczach zrobić coś takiego?
- Wracaj tu! -krzyknąłem i rzuciłem się w pościg.
Wadera śmiała się jak oszalała wrzucając do pyska ostatnie misiaczki. Przegięcie. Opętany szałem wyskoczyłem w powietrze i wylądowałem na dziewczynie wciskając ją w śnieg.
- Oddaj mi je! Oddawaj moje dzieci!!
Złapałem ją wokół brzucha i ścisnąłem chcąc by zwróciła moją własność. Ku mojej uciesze wadera odkaszlnęła i wypluła żelka.
Puściłem wilczyce i podbiegłem do misia. Na wpół strawiony nadal uśmiechał się do mnie mimo, że cały był w ślinie i... Innych wydzielinach z brzucha jego niedoszłej morderczyni.
- Nie krępuj się -zaśmiała się Pain- Jedz.
Wziąłem do łapy garstkę śniegu i przykryłem misia po czym zmiażdżyłem Pain spojrzeniem.
- Nigdy więcej kanibalko! -znów przycisnąłem waderę do ziemi- Przeproś go! Teraz! Idź i przeproś!

Pain?  XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS
x x x x x x x.