poniedziałek, 30 stycznia 2017

Od Ashtona cd Pain

Przestałem na chwilę machać ogonem zamyślając się jakby to pachniały kwiatki od spodu... Konieczne muszę to sprawdzić.
- Ashton! Ja nadal się tu wykrawiam! -jęknęła Sophia, a raczej Pain spoglądając na wodospad czerwonego bólu lejącego się z jej łapy.
- Wiesz co? O tym porze roku to sobie co najwyżej powąchasz od spodu mogę nogi
Zniecierpliwiona wadera rzuciła płomienną kulą w moją stronę. Uchyliłem przed ciosem unikając tym samym spalenia ucha.
- Bądź grzeczną dziewczynką -zacmokałem i podszedłem do niej- Podaj łapkę.
Pain wywróciła oczami i podała mi kończynę tak gwałtownie, że krew oblała moje futro.
- Chcę ci tylko powiedzieć, że nigdy nie byłem dobry w ratowaniu ludzi... Tak na wypadek gdybyś odeszła wąchać kwiatki...
- Pomocy! Napalony zbok próbuje mnie zabić!!!
Zamknąłem dziewczynie pysk i zabrałem łapy dopiero gdy przestała się drzeć.
- Okey, okey już pomagam
Rozejrzałem się wokół w poszukiwaniu czegoś co mogłoby się nadać jako bandaż. Wtedy jakieś 200 metrów dalej zauważyłem małą, drewnianą chatę.
- Uhuhu zaraz wracam! -pomknąłem w stronę budynku.
Był pusty. A w każdym razie nikogo nie było w salonie do którego zajrzałem przez okno. Nie widziałem tak nic ciekawego po za martwymi, wypchanymi zwierztami na ścianach i nożem na stole. Już miałem odejść i okrążyć w poszukiwaniu innego pomieszczenia gdy JE zauważyłem. Patrzyły na mnie małymi szklistymi oczami, błyszcząc futerkiem. Oblizałem się i sięgnąłem ręką po najwspanialszy wynalazek ludzkości. Żelki. Małe słodkie misie.... No i sznurek, niech Pain też coś z tego ma.
Wracając pod drzewo gdzie zostawiłem ledwo żyjąca koleżankę zdążyłem zjeść już 3/4 paczki.
- Co?! Ja tu umieram a ty sobie żresz? -warknęła
Uniosłem łapę do góry chcąc by zaczekała i nie próbowała mnie usmażyć. Gdy opróżniłem opakowanie usiadłem przed nią i przyłożyłem foliową paczkę do rany. Zauważyłem, że część krwi zniknęła a sądząc po zakrwawionym pysku wadery musiała ją zlizać.
Obwiązałem łapę i folię sznurkiem i przyjrzałem się swojemu dziełu.
- Ktoś tu zasłużył na naklejkę dzielnego pacjenta -uśmiechnąłem się zaciekawiony jakie odgłosy będzie wydawać na paczuszka podczas chodzenia.

Pain??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS
x x x x x x x.