Jak ona mogła! Popełnić taką zbrodnię! Morderstwo! Rzuciłam jej przepełnione nienawiścią spojrzenie, i skoczyłam waderze nie brzuch. Ta jęknęła, i wypluła z siebie... Flaki.
- CO TY ZROBIŁAAAAAAŚ!? - wrzasnął Ashton, najwidoczniej bardzo niezadowolony ze śmierci Pain.
- Ale ona tylko umarła. W czym problem? - spytałam, przekręcając głowę.
- No właśnie! Umarła! - rzekł Ashton, wpychając jej te flaki do gęby. Wątpie, żeby to pomogło.
- To nie tak się robi. - westchnęłam z ulitowaniem, i odebrałam mu flaki, które były całe umaczane w moim biednym marcepanku. Wsadziłam jej te flaki do rozprutego brzucha, i wyobraźcie sobie, że zadziałało! Musiałam jednak przerwać tą akcję ratunkową, bowiem... Na radarze w Pokemon Go pokazał mi się Charmander!
- OMG! - pisnęłam, i chwyciłam telefon, który w mig ubrudził się krwią, i zaczęłam latać po okolicy. Musi gdzieś tu być! No musi!
- Renn, wracaj tu! Nie skończyłaś flakowania Pain! - wrzasnął Ashton.
- CHARMANDEEEER - wydarłam się, mając nadzieje, że mi odpowie.
Ashton?
- CO TY ZROBIŁAAAAAAŚ!? - wrzasnął Ashton, najwidoczniej bardzo niezadowolony ze śmierci Pain.
- Ale ona tylko umarła. W czym problem? - spytałam, przekręcając głowę.
- No właśnie! Umarła! - rzekł Ashton, wpychając jej te flaki do gęby. Wątpie, żeby to pomogło.
- To nie tak się robi. - westchnęłam z ulitowaniem, i odebrałam mu flaki, które były całe umaczane w moim biednym marcepanku. Wsadziłam jej te flaki do rozprutego brzucha, i wyobraźcie sobie, że zadziałało! Musiałam jednak przerwać tą akcję ratunkową, bowiem... Na radarze w Pokemon Go pokazał mi się Charmander!
- OMG! - pisnęłam, i chwyciłam telefon, który w mig ubrudził się krwią, i zaczęłam latać po okolicy. Musi gdzieś tu być! No musi!
- Renn, wracaj tu! Nie skończyłaś flakowania Pain! - wrzasnął Ashton.
- CHARMANDEEEER - wydarłam się, mając nadzieje, że mi odpowie.
Ashton?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz