poniedziałek, 30 stycznia 2017

Od Ashton'a cd Renn

Podążałem śladem krwistych plam pozostawionych na śniegu przez jakiś zwierzę. Wyraźnie czułem ten metaliczny zapach. Musiało być już bardzo słabe o ile w ogóle żyło. Oblizałem się kryjąc tym samym psychopatyczny uśmiech i ruszyłem dalej za śladami.
Na ziemi leżały zwłoki. A w każdym razie tak to wyglądało. Być może zwierzę jeszcze żyło ale długo to nie potrwa. Chyba padło ofiarą jakiegoś kłusownika. Stając nad kupą mięsa rozpoznałem w niej... Pain.
- Pain!!
Zza drzewa wyszła jakaś wilczyca. Z pyska kapała jej krew. W oczach wypełnionych szaleńczym blaskiem rozpoznałem Renn.
- Zabiłaś ją??  -spytałem zszokowany
W odpowiedzi wadera uśmiechnęła się krzywo po czym obniżała pysk.
- O nie!  Nie zjesz jej! Wara stąd -rzuciłem w waderę patykiem.

Renn? Sorry za to "malutkie"opóźnienie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS
x x x x x x x.